Kurczak czy kura

Pytanie: Proszę o wyjaśnienie różnicy między kurczakiem i kurą. Czy słowa te mogą być używane zamiennie?

Prof. Urszula Sokólska: Kura w terminologii naukowej, to  Gallus domestica, czyli ‘ptak domowy hodowany ze względu na jaja i mięso’; w tym ujęciu nawet kogut, czyli ‘samiec kury domowej’, też jest kurą. Kurę jednak większość Polaków utożsamia  wyłącznie z ‘samicą koguta’,  w przeciwieństwie do koguta znoszącą jajka i wysiadującą kurczęta. Na określenie niedorosłych osobników stosowane są dwie nazwy: kurczę ‘pisklę kury domowej od wyklucia się z jaja do wieku 3–4 miesięcy’ oraz kurczak ’kurczę, zwłaszcza większe; młoda kurka bądź młody kogucik’. Kiedy mówimy o rosole z kury czy o kurczaku z rożna, to myślimy o zupełnie innych aspektach rzeczywistości i nieco innych desygnatach. Zamienne stosowanie obu nazw mogłoby zatem w niektórych sytuacjach budzić drobne nieporozumienia.

 

Przymiotnik od lama

Pytanie: Jak tworzymy przymiotnik od rzeczownika lama? Jak powinno brzmieć wyrażenie analogiczne do psi zaprzęg? Próbowałem lami, lamowy, ale słowniki zdają się milczeć na ten temat. Istnieje lamii, ale to oczywiście od lamia.

Prof. Urszula Sokólska: Najwłaściwsza wydaje się struktura lami, na wzór: sarni, krowi, koci, rybi, kozi, jeleni, nawet wielorybi czy rekini, choć słowniki rzeczywiście milczą na temat formy przymiotnikowej od rzeczownika lama. Podobnie jak milczą na temat form przymiotnikowych od: delfin czy żyrafa (choć tu potencjalnie można by utworzyć formy delfini i żyrafi), a także od ośmiornica czy zebra (formy ośmiorniczy i zebrzy raczej nie brzmią dobrze). Czy chodzi w tym wypadku głównie o niewielki związek niektórych zwierząt z polską kulturą i tradycją? Trudno powiedzieć. Przymiotniki odzwierzęce tworzone są na różne sposoby nawet od rzeczowników dobrze osadzonych
w polszczyźnie. Od rzeczownika słoń mamy przymiotnik słoniowy (nie: słoni). Nie używamy też form koni ani koniowy, ale wyłącznie koński ‘mający związek z koniem, dotyczący konia, będący częścią konia’, a także konny ‘związany z jazdą na koniu, wykorzystujący konia (konie) do jazdy wierzchem lub w zaprzęgu’.  

 

Wzmogłem czy wzmożyłem

Pytanie: Czy istnieje w języku polskim słowo wzmożyłem? W tekstach wordowskich wyraz ten zawsze jest podkreślany jako błędny. A przecież słyszałem to słowo wielokrotnie, np. w zdaniu „Po trzech latach przerwy wzmożyłem swoje poszukiwania”.

Prof. Urszula Sokólska: Nie ma w polszczyźnie formy wzmożyłem, nie ma też słowa wzmożyć. Jest natomiast czasownik dokonany wzmóc (się), jest też czasownik niedokonany wzmagać (się). Nieprawidłowa forma pojawiła się zapewne pod wpływem imiesłowu przymiotnikowego biernego wzmożony ‘zintensyfikowany, spotęgowany’ (utworzonego od czasownika wzmóc) lub też przez analogię do form czasu przyszłego czasownika dokonanego, np.: ja wzmogę, ty wzmożesz, on (ona, ono) wzmoże, my wzmożemy, wy wzmożecie, oni (one) wzmogą. Tryb rozkazujący brzmi: wzmóż, wzmóżmy, wzmóżcie.

W czasie przeszłym poprawne są formy: wzmogłem //wzmogłam, wzmogłeś//wzmogłaś, wzmógł//wzmogła//wzmogło itd.

 

 

Wicher z ulewą

Pytanie: Moje pytanie dotyczy użycia słowa wicher. Czy poprawne jest określenie: ulewa (z kim, z czym) z wichrem? A jeśli jest to poprawna forma wypowiedzi, to czy stosuje się ją w praktyce? Czy może lepiej jest używać słowa wicher
w mianowniku, mówiąc wicher z ulewą? Z góry dziękuję za odpowiedź.

Prof. Urszula Sokólska: Ależ oczywiście, że można. Wszystko zależy od tego, który z elementów pogodowych
w danej chwili wydaje się nam bardziej dominujący czy z jakichś powodów ważniejszy.

kocaeli escort bayan bandirma escort bayan pornolar olgun pornolar instagram begeni hilesi