Po polsku, po prostu

Pytanie: Dlaczego w wyrażeniach po prostu, po angielsku, po polsku przymiotnik przyjmuje końcówkę -u? Czy to rzeczywiście jest przymiotnik? Skąd wzięły się te formy.


Prof. Urszula Sokólska: Formy po prostu, po polsku są reliktem dawnej odmiany przymiotników niezłożonych, dziedzictwem, które przejęliśmy z języka prasłowiańskiego. Jeszcze w staropolszczyźnie obok męskiego przymiotnika mądry mieliśmy przymiotnik mądr, obok męskiego przymiotnika prosty istniał przymiotnik prost itd. W rodzaju nijakim było to odpowiednio: mądroje // mądro (np. dziecko); dobroje // dobro (np. dziecko). Przymiotniki niezłożone odmieniały się według wzoru rzeczownikowego (dokładnie tak jak rzeczowniki odpowiedniego rodzaju), przymiotniki złożone zaś –  według wzoru zaimkowego, np.:
Odmiana prosta przymiotników w rodzaju męskim i nijakim:
kto, co? dobr, prost; dobro, prosto
kogo, czego? dobra, prosta (identyczne formy dla obu rodzajów)
komu, czemu? dobru, prostu (identyczne formy dla obu rodzajów)
itd. 
 
Odmiana złożona przymiotników w rodzaju męskim i nijakim:
kto, co?  dobry, prosty; dobroje, prostoje (ostateczne skróciły się do form typu dobre, proste)
kogo, czego? dobrego, prostego (identyczne formy dla obu rodzajów)
komu, czemu? dobremu, prostemu (identyczne formy dla obu rodzajów)
itd. 
 
Odmiana niezłożona przymiotników zanikła, a we współczesnej polszczyźnie mamy jedynie jej szczątki, jak choćby wspomniane wyżej struktury po prostu, po polsku, które są formami dawnego celownika liczby pojedynczej. Mamy jeszcze od dawna, z nagła, z cicha itp. (dawny dopełniacz liczby pojedynczej), z dawien dawna (kiedyś dopełniacz liczby mnogiej + dawny dopełniacz liczby poj.), współczesne przysłówki czysto, jasno, wesoło (to dawne mianowniki liczby poj. rodzaju nijakiego), współczesne rzeczowniki dobro, zło, piękno (do dawne mianowniki liczny poj. rodzaju nijakiego), wkrótce, wcale (to  dawne miejscowniki od przymiotników prostych krótk i cał). Polszczyzna kryje jeszcze wiele innych podobnych tajemnic. 
 

We snach czy w snach?

Pytanie: Słownik poprawnej polszczyzny podaje: „we to forma przyimka: w, używana w połączeniu z wyrazami zaczynającymi się od spółgłoski w lub f, po której następuje inna spółgłoska oraz zwyczajowo w połączeniu z wyrazami zaczynającymi się od dwóch innych spółgłosek; regionalnie (na południu Polski) także przed wyrazami rozpoczynającymi się od spółgłoski w lub f”.

Z kolei przeszukanie korpusu języka polskiego pokazuje, że zestawienia takie, jak we snach czy we drzwi funkcjonują, choć rzadko, w języku polskim. Czy wobec powyższego można przyjąć, że wyrażenie we snach jest poprawne?

Prof. Urszula Sokólska: Forma we snach jest poprawna (obok w snach) i ma ona swoje źródło w dawnych, jeszcze przedpiśmiennych czasach oraz istnieniu prasłowiańskich półsamogłosek, tzw. jerów, które w polszczyźnie,
w zależności od pozycji – słabej lub mocnej – zanikały bądź przekształcały się w tzw. e„ruchome. Efektem zjawiska, określanego w językoznawstwie jako „zanik i wokalizacja jerów”, są m. in. wahania we//w: we dnie, ale w nocy;we śnie, ale w malignie;we wsi, ale w mieście; ze mną, ale z tobą, a także alternacje w obrębie odmiany wyrazów typu: pies//psa, sen//snu, wieś//wsi, dzień//dnia, len//lnu, wicher//wichru itd.

Wychodzić czy wysiadać z autobusu?

Pytanie: Z autobusu wychodzi się, czy wysiada? Niedawno zostałam w nieprzyjemny sposób zganiona przez pana, który zarzucił mi brak kultury, gdy zapytałam: „Przepraszam, czy pan wysiada na najbliższym przystanku”. Jestem przekonana, że nie popełniłam żadnej gafy.

Prof. Urszula Sokólska: Niektórzy słowo wysiadać rozumieją w znaczeniu potocznym jako ‘tracić siły, umierać’. Stąd zapewne to nieporozumienie. Oczywiście, że nie popełniła Pani żadnej gafy, bo wysiadać w sensie ogólnym to ‘wychodzić z jakiegoś środka lokomocji’. Można zatem wysiąść z autobusu, z pociągu, z tramwaju; można wysiąść na najbliższym przystanku; wysiąść z samolotu itd. Wychodzimy raczej z pomieszczeń, budynków, czyli obiektów nieruchomych. „Uniwersalny słownik języka polskiego” pod red. Stanisława Dubisza podaje, że wyjść//wychodzić  to ‘opuścić (opuszczać) jakieś miejsce, zwykle udając się dokądś, w jakimś celu’, np.: wyjść z domu; wyjść na spacer; wyjść po zakupy; wyjść do miasta; wyjść komuś naprzeciw, naprzeciw kogoś; wyjść oknem, przez okno; wychodzić na dwór, na zewnątrz.

Bard i bardotka

Pytanie: Jak brzmi żeńska forma rzeczownika bard? Bardotka?

Prof. Urszula Sokólska: Bardotka to rodzaj biustonosza i nie należy tej nazwy używać na oznaczenie kobiety – odpowiednika barda. Rozumiem, że w czasach działaczek feministycznych tendencja do feminizowania wszelkich nazw męskich jest dość powszechna, jednak czasami musimy zachować pod tym względem zdrowy rozsądek i umiar. Bard to ‘celtycki poeta i pieśniarz dworski, często wędrowny, opiewający czyny bohaterów’. Czy w średniowieczu mówiono o dworskich wędrownych pieśniarkach opiewających bohaterskie czyny? Raczej nie. Gdyby było inaczej, już wówczas by wymyślono nazwę żeńską. Nie próbujmy zatem udoskonalać wszystkiego na siłę. Przecież wiele rzeczowników męskich – mimo narastającej dziś mody na feminizowanie choćby nazw zawodów – wciąż nie znajduje sensownych żeńskich odpowiedników, np.: ambasador, docent, marszałek, minister, prezydent.

Poza tym, przeciw formie bardotka, rzekomo dającej się utworzyć od rzeczownika bard, świadczy reguła derywacyjna. W polszczyźnie nie ma formantu -otka, a  nazwy żeńskie od męskich tworzymy najczęściej za pomocą sufiksów: -a (WładysławWładysław+a), -ka(chłopchłop+ka, czytelnikczytelnicz+ka, kotkot+ka, malarzmalar+ka, słuchaczsłuchacz+ka), -anka (posełposł+anka), -ica (diabeł – diabl+ica, kotkoc+ica, lewlw+ica),  -yni (dawcadawcz+yni, gospodarzgospod+yni).

kocaeli escort bayan bandirma escort bayan pornolar olgun pornolar instagram begeni hilesi